Przejdź do głównej zawartości

Posty

Może Cię zaciekawi:

Sukieneczka na lato

Jakoś ostatnio coraz trudniej mi się zabrać za obfotografowanie tego co zrobiłam. Czasu trochę brak ale i na nadmiar zapału nie narzekam. Łącząc to z totalnym brakiem współpracy ze strony mojej córki kilka uszytych rzeczy przeszło bez echa :(.
Niedawno uszyłam sukieneczkę i płaszczyk dla Oli ale totalnie nie było mi po drodze ze zrobieniem zdjęć. Ola odmawiała współpracy a ja po całym dniu pracy i ogarnięciu domu nie miałam już siły na rozstawianie lamp i fotografowanie uszytków na manekinie. A może tak podświadomie czekałam trochę a to, że Ola zmieni zdanie i zrobimy zdjęcia razem. Zwykle gdy już się na nie zdecyduje jest przy tym dużo frajdy :).
Przeczucia mnie nie myliły. 



Wykrój sukieneczki Ottobre 3/2014, materiały: dżersej biały i dżersej mehndi z https://dresowka.pl/pl/ . Fason sukieneczki bardzo mi się podobał, w zasadzie dla wykroju tej sukieneczki i letniej narzutki kupiłam Ottobre ;). Bałam się trochę jak będzie z szyciem i czy ładnie wywinie mi się ta kieszonka ale wszyst…
Najnowsze posty

Wielkanocne zajączki :)

Ola uznała, że skoro szyłyśmy razem ozdoby przed Bożym Narodzeniem przed Wielkanocą też musimy coś uszyć :). Po długich dyskusjach doszłyśmy do porozumienia, że będą to zajączki ;). Przejrzałam internet w poszukiwaniu wykroju na zajączka. Choinkę czy dzwoneczek to można sobie narysować samemu, zajączek wydawał mi się jednak większym wyzwaniem. Oczywiście jest wiele stron, które niby pokazują jak uszyć zajączki ale nie ma na nich żadnego PDF, z którego można wydrukować szablon. Po przekopaniu się przez internet postanowiłam, że uszyjmy 2 rodzaje zajączków. Pierwszy, taki siedzący bokiem zajączek, szablon ze strony http://yoonie-at-home.blogspot.com/2011/02/off-to-hopping-start-busy-new-year.html. Drugi, jak to nazwała moja córeczka "jajkokróliczki", pomysł ze strony http://filosofyfree.ru/post315832023/. Ponieważ nie mogłam sobie poradzić z wydrukiem szablonu z tej strony skorzystałam z szablonu na jajko ze strony http://www.liveinternet.ru/users/4639864/post283852592/, odpo…

Gacek

Codziennie prowadząc córeczkę do przedszkola mijam czekoladowego labradora. Jakieś 9 lat temu wprowadził się na nasze osiedle. Wtedy przez bramę przebiegała taka mała czekoladowa kuleczka, budząca uśmiech na twarzy wszystkich mieszkańców. Teraz idzie powoli i widać, że każdy krok sprawia mu trudność. Posiwiał na pysku. Coś ściska mnie w środku. 
Starzenie się zwierząt jest okrutne i smutne. Sama przez 14 lat miałam psa. Zawsze chciałam mieć psa a moi rodzice mi na to nie pozwalali. Odreagowałam więc jak dorosłam, w moim pierwszym nie wynajmowanym mieszkaniu kupiłam psa. Marzyłam o wyżle weimarskim, wiedziałam że musi się wybiegać, ale ponieważ ja biegałam co rano jakoś nie stanowiło to dla mnie problemu. W moim domu pojawił się mały szaro-brązowy szkrab :).

Na początku nie mógł nadążyć za mną przy bieganiu, ale po kilku miesiącach było już odwrotnie :). Zawsze pierwszy witał mnie w domu. Czasami radośnie, gdy coś spsocił z miną winowajcy, a gdy zbyt długo byłam w pracy obrażony, sied…

Rarity

Wczoraj był wspaniały dzień. Moja siostra z rodzinką przyjechała do nas na urodziny Oli :). Co prawda odwiedziny lekko spóźnione ale wyczekane :). Szkoda, że mieszkamy w innych miastach i te wizyty są takie rzadkie :(.
Czemu piszę o tym w miejscu, w którym zwykle opisuję to co uszyłam? Bo dzisiaj chce się wam pochwalić nie tym co uszyłam sama, ale tym co uszyła moja siostra. Moja, kochana, szalona siostra uszyła Oli prezent. Nie jakiś tam prezent, nie geterki, czapkę czy bluzę. Prezent, który zawojował moją córkę na maksa. Prezent, z którym nie rozstaje się ani na chwilę. Prezent, który stoi przy stoliczku kiedy je, z którym się można pobawić i który obserwuje zabawę z innymi, prezent który asystuje mojej córce przy każdej wykonywanej czynności. "Prezent ideał" - jak się wypowiedziało wczoraj moje dziecko. Tak więc przed wami, prezent ideał w asyście mojego dziecka oczywiście :):




Prujemy, prujemy, prujemy

Bardzo spodobał mi się sweter ze strony Drops Design http://www.garnstudio.com/pattern.php?id=7597&cid=5. Urzekło mnie połączenie kolorów, no i ten Drops Nepal, z którym się tak przyjemnie pracuje :). 
Kupiłam wełnę i wzięłam się do pracy. Czasu zawsze mało, więc sweterek przewijał się wieczorami przez ponad 2 tygodnie. Coś mi nie pasowało w tym, że na całej długości przodu i tyłu dodawało się oczka, ale ponieważ cała robótka była na jednym drucie ciężko było stwierdzić jakiej szerokości naprawdę jest robótka. Pod koniec wiedziałam już, że będzie szeroka, ale nie spodziewałam się, że aż tak :). Nadaje się jedynie do prucia :). Szkoda, bo sporo czasu mi jej zrobienie zajęło. 
Trochę dziwne, że robiąc już swetry z głowy nie zorientowałam się, że jest coś nie tak. To znaczy, coś mi wewnętrznie podpowiadało, że musi być pomyłka w tym wzorze ale jakoś ten głos wyciszyłam. Trochę uśpił mnie też prosty wzór, cały czas prawe oczka. Szczerze, to cały czas robiłam go, oglądając jednocześni…

Hit i kit, czyli historia dwóch bluz ;)

Gdy Ola przeglądała ze mną materiały w sklepie internetowym bardzo spodobała jej się dresówka pętelka z wzorem kaszubskim - sprzedajemy tkaniny. Stwierdziłyśmy, że będzie super na wiosenną bluzę. Zamówiłyśmy dresówkę i niebieski dżersej na podszewkę. 
Pomyślałam sobie, że nigdy wcześniej nie szyłam bluzy dresowej zapinanej na zamek z kapturem, więc może lepiej będzie żebym najpierw uszyła ją na próbę z materiału zalegającego mi w szafie. Zalegają tam sobie różne fajne materialiki :). Moja miłośniczka kotów wybrała dresówkę w kotki w okularach. Kupiłam ją kiedyś, urzeczona jej wzorem, lecz po upraniu wydawała mi się szorstka na lewej stronie. Ponieważ była kupiona z myślą o sukieneczce, zaległa na półce. Moja córka ma bardzo wrażliwą skórę i ta lewa strona by ja podrażniała. Bluza miała mieć podszewkę, więc jej szorstkość na lewej stronie nie miała znaczenia. Na podszewkę wybrałyśmy różową dzianinę ściągaczową, którą dostałam kiedyś w gratisie i która zalegała bez przeznaczenia na pół…

Pettitskirt

Wczoraj skończyłam szyć pettitskirt dla mojej córeczki. Zaraziłam się tym pomysłem od dziewczyn z grupy Facebook Szycie-wykroje-DIY. Jedna z dziewczyn z tej grupy rozpisała tutorial na taką spódniczkę i wiele dziewczyn ją szyło. Zamieszczały zdjęcia tych słodkich spódniczek na swoich córeczkach. Na początku nie rozważałam jej szycia. Wyobrażałam sobie, że cięcie, marszczenie i szycie tylu warstw tiulu będzie strasznie praco i czasochłonne. Ale kolejne zdjęcia coraz bardziej mnie rozmiękczały. W końcu się złamałam i kupiłam tiul. 
Postanowiłam, że zrobię małej niespodziankę. Szycie w weekendy więc odpadało. Pierwszy wieczór spędziłam na cięciu tiulu. Na szczęście szło w miarę sprawnie ale i tak kilka godzin to trwało. Następny wieczór zajęło mi marszczenie najwęższej warstwy tiulu. Oczywiście osobie bardziej wprawnej zajęłoby pewnie mniej, ja używałam stopki do marszczenia drugi raz w życiu, więc najpierw musiałam dość do wprawy. Moja Janomka przy maksymalnym naprężeniu zrywała nitkę,…