Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2018

Porto - wakacje we własnych uszytkach

Wróciliśmy z wakacji miesiąc temu, a ja nie umiałam wygospodarować czasu, żeby usiąść i coś napisać. Dobrze, że to nie niemoc twórcza tylko brak czasu na zdjęcia i pisanie. Czas na szycie zawsze się jakoś znajdzie, choćby o 1 w nocy :). 
Ponieważ moja córeczka jest uczulona na pozowanie w rzeczach, które jej uszyje zwykle wyręczał ją manekin lub rezygnowałam z fotografowania i dzielenia się z Wami. Teraz mogę to trochę nadrobić. Zdjęcia z wakacji to zupełnie co innego, przecież zawsze warto mieć fotkę w nowym miejscu ;). Także tym razem mały przegląd garderoby uszytej przeze mnie, która świetnie się sprawdziła na wakacjach. Oczywiście Porto też się świetnie sprawdziło, gorąco polecam :). 














Mata piknikowa

To będzie taki szybki pourlopowy post :). Jedną z ostatnich rzeczy uszytych przed urlopem była mata piknikowa. Oczywiście można ją kupić w sklepie, można również kombinować z pikowaniem samemu materiału nieprzemakalnego, bawełny i wypełnienia z owaty. Ja poszłam na tak zwaną łatwiznę. Kupiłam 2 metry tkaniny piknikowej na maty i lamówkę wodoodporną w sklepie metryicentymetry.pl. Tkanina piknikowa jest tak jakby przepikowanym ortalionem, warstwą owaty i bawełny. Najpierw wyrównałam ją i obrębiłam na overloku, później obszyłam lamówką. W ten sposób w niecałą godzinę miałam gotową do wzięcia matę piknikową ;). 
Długo zastanawiałam się, czy jest sens zabierać taką matę na wakacje. Zawsze latając samolotem zwraca się uwagę na nadbagaż. Została do spakowania na samym końcu, na zasadzie "jak będzie miejsce to ją dopakujemy". Miejsce się na szczęście znalazło ;). Na szczęście, bo korzystaliśmy z niej przy każdym wyjściu na plażę. Była idealna. Mieściliśmy się na niej super we trójk…

Sukienka z wiskozy

Uwielbiam wiskozowe tkaniny. Są lekkie, delikatne, ładnie się układają i super nadają się na letnie sukienki :). Materiał kupiłam na  https://dresowka.pl/. Taki lekko indyjski wzór. Kupiłam 2,5 metra z myślą, że zrobię sukienkę dla siebie i Oli. Gdy go kupowałam myślałam, że uszyję 2 krótkie sukienki. Materiał przeleżał w szafir prawie cały rok i gdy już dojrzałam do szycia z niego musiała to być suknia długa do kostek, więc dla Oli materiału już nie starczyło. Na szczęście wielkiego smuteczku z tego powodu nie było. Jest tyle pięknych materiałów w domu na otarcie łez ;). 
W poszukiwaniu prostego wykroju na sukienkę trafiłam na Burdę 6/2018. Biało niebieska sukienka była chyba najpiękniejszym modelem w całej Burdzie. Niestety moje 2,5 metra w żaden sposób nie chciało starczyć na sukienkę z rękawkami, więc zdecydowałam się z nich zrezygnować. Mogłam oczywiście dokupić materiał ale wydawało mi się, że taka bez rękawów będzie bardziej praktyczna i lekka na lato. 
Szyło się ja bardzo pro…

Sukienki w maki

Bardzo dawno mnie tu nie było. Jak się z życiu piętrzą problemy to zawsze na maksa. Nie ważne co i jak, ważne że minęły i że mam już siłę, żeby stanąć przed aparatem. Zresztą jak można nie stanąć jak z drugiej strony mąż, w którego oczach zawsze jesteś piękna :). 
Wczoraj zrobiłam zdjęcia, więc będę Wam teraz częściej coś wrzucać. Zresztą za tydzień wyjeżdżam na wakacje, tam też pewnie trochę fotek będzie. Ponieważ jak ostatnio wychodzimy z domu to zawsze ktoś z domowników ma coś uszytego przeze mnie, szansa jest duża. 
Na początek sukienki w maki. Ten materiał mnie po prostu uwiódł. Jak tylko go zobaczyłam, wiedziałam że muszę z niego uszyć długą sukienkę. W ogóle teraz za mną chodzą sukienki maxi, mimo że jestem korduplem ;). Także, jak zwykle zrobiłam przegląd Burd i wygrał model z okładki Burdy 1/2018. Musiałam tylko zrobić rękawy 3/4 bo moja córeczka uparła się, że też chce sukienkę w maki. Wyszły więc 2 z 3 metrów materiału. Oli sukieneczka jest wykrojem kombinowanym z kilku in…

Wielkie prucie niebiesko-beżowych pasów po raz drugi

Zacznę chyba wierzyć, że czasami wełna ma pecha i nie wychodzi z niej nic ładnego :(. Pamiętacie mój sweter z pasy z postu prujemy-prujemy-prujemy. Pomyślałam sobie, że szkoda takiej ilości dobrej wełny (Drops Nepal) i zaczęłam przetrząsać internet szukając odpowiedniego pomysłu na sweter. Znajdowałam wiele pomysłów na swetry z wełny o takiej grubości, ale nie do końca pasujących do pasów. Postanowiłam postawić na prostotę i zrobić zwykły, prosty oversize z golfem, myślałam nawet, że gdy będzie dostatecznie długi może robić za sukienkę. Bazowałam na wzorze Dropsa https://www.garnstudio.com/pattern.php?id=8118&cid=5. Zmieniłam tylko ściągacz. 
Kolejny raz dostałam nauczkę, że nawet jak się robi z rozpisanego wzoru nie wolno wyłączać myślenia. Wychodził oczywiście szeroki, ale przecież miał to być oversize. Gdy miałam przód i tył wydawało mi się, że jest olbrzymi, ale nie wiedzieć czemu brnęłam dalej. I mam teraz wielkie swetrzysko, z bardzo wąskimi rękawami. Uważajcie na ten wzór …

Bluza w baletnice

Moja córka uwielbia ćwiczyć balet, wiec gdy zobaczyłam dresówkę w baletnice nie mogłam sobie odmówić jej kupienia. Na półce z materiałami, zalegała mi dresówka w paski, która moim zdaniem mogła stanowić świetną podszewkę. Pomyślałam sobie, że będzie to idealna, bardzo ciepła bluza na pierwsze dni wiosny. 
Miała to być niespodzianka dla Oli. Miałam nadzieję, że strasznie się z tych baletnic ucieszy. Niestety kolejny raz nauczyłam się tego, że Ola musi akceptować wszystkie rzeczy, które później nosi ;). Okazało się, że szary na bluzie nie do końca pasuje do różu. I na nic się zdały dyskusje o tym, że szary do różu pasuje idealnie. Zdaniem mojego dziecka, pasuje a i owszem, ale nie ten szary i nie do tego różu. Ręce mi opadły. Dziecko założyło bluzę raz, żeby zrobić mi przyjemność. Zresztą, wiosna w tym roku bardziej przypomina lato, więc bluza zostanie na jesień. Mam nadzieję, że do września zapomni, że ten róż nie pasuje do tej szarości ;).
Materiał w baletnice : metryicentymetry.pl M…

Turkusowy sweterek dla 7 latki

Najpierw była najpiękniejsza na świecie bawełna :), co prawda trochę droga ale piękna i niesamowicie delikatna. Kupiłam ją na promocji tutaj www.woolandthegang.com. Później długie myślenie jaki sweterek dla Oli będzie najlepszy. W końcu postawiłam na prostotę i myślę, że był to strzał w przysłowiowa 10 tkę. Wełna jest tak piękna, że nie potrzebuje skomplikowanych wzorów. Każdy kto potrafi robić oczka prawe i lewe może sobie taki sweterek wydziergać :). Poniżej opis wykonania sweterka dla 7 latki :)
Potrzebne materiały: Druty z żyłką 60 lub 80 cm, rozmiar 4 i rozmiar 5, i druty pończosznicze lub z żyłką długość 40 cm również rozmiar 4 i 5.  Bawełna 4,5 motka błękitnego i 1,2 motka szarego bawełny WATG Shiny happy cotton.  3 guziczki. 
Wykonanie Sweter Przerabiamy w tą i z powrotem na drutach z żyłką zaczynając od środka przodu. Nabieramy 180 oczek na druty nr 4 szarą włóczką. Przerabiamy 1 oczko brzegowe, *2 oczka prawe, 2 oczka lewe* powtarzamy od*do* 2 oczka prawe, kończymy oczkiem brz…

Czarny Protest

Ludzie, którzy dają sobie prawo decydowania o losie kobiet zawsze dyskredytują kobiety maszerujące w Czarnym Proteście. Kierując w ich stronę epitetami różnej maści. Zarzucając im, chęć wykorzystywania aborcji jako podstawowej metody antykoncepcji. A to tak zwana „gówno prawda”. Jedyną naszą wadą jest to, że chcemy mieć prawo dokonywania wyborów i chcemy dać je innym kobietom. Często mamy już dzieci lub jesteśmy w ciąży. I właśnie dlatego protestujemy, bo wiemy z jakim obciążeniem wiąże się ciąża i jakie mogą wystąpić komplikacje okołoporodowe.
Kilka lat temu, gdy byłam w ciąży, po badaniu USG lekarz stwierdził, że płód ma hyperechogenne jelito, co może być markerem zespołu Downa. Gdy wyszłam z badania ręce mi się trzęsły i nie byłam w stanie wybrać na klawiaturze numeru telefonu do męża. Mój cały świat runął w jednym momencie. Rzuciłam się do internetu i wyjąc jak bóbr usiłowałam znaleźć nadzieję, że tak nie jest. Gdy mąż wrócił do domu, wtuliłam się w niego i zalana łzami przekony…

Proste tuniki

Zorientowałam się ostatnio, że większość ubrań mojej rodziny jest uszyta przeze mnie :). Cały czas coś w tle czeka wykrojone do uszycia. Teraz jest to bluza dla Oli z różowo-szarej dresówki w baletnice. Ponieważ pracuję zawodowo, a na dodatek lubię czasami chwycić za druty lub szydełko, projekty muszą swoje odleżeć :). Oczywiście nie pokazuje Wam na blogu wszystkich zwyklaków, które szyje. Nie byłaby to przecież żadna atrakcja oglądać kolejne bawełniane leginsy, bluzeczki, piżamki czy proste sukieneczki. Staram się pokazywać tylko te najciekawsze rzeczy. 
Tym razem postanowiłam jednak zrobić wyjątek i pokazać Wam dwie zwykłe tuniczki. Tuniczki, które urzekły mnie prostotą wykonania a jednocześnie niesamowitym wdziękiem. I jeszcze jedno, na co chciałam zwrócić uwagę - materiał. Piękny dżersej od lalabaj.pl. Kupiłam go kilka miesięcy temu i nie jest dostępny, ale aktualnie w ofercie jest również kilka innych ciekawych dżersejów. Jak dla mnie dzianiny tam kupowane są wyjątkowo trwałe, n…

Bluza z kieszeniami jak rękawiczki

Czasami razem z Olą oglądamy magazyny z wykrojami. To bardzo cenny czas, w którym obserwuję jak zienia się jej gust i co właśnie teraz jej się podoba. "Mamuś zobacz jakie świetne kieszenie na tym szlafroku" usłyszałam w pewnym momencie. Bluza prezentowana w Ottobre 4/2017 model 16 rzeczywiście wyglądem lekko przypominała szlafrok. Nigdy bym na ten wykrój nie zwróciła uwagi, gdyby nie Ola. A uwagę mojej córki przyciągnęły kieszonki w kształcie rękawiczek :). Obie zgodziłyśmy się z tym, że są bardzo fajne :). 
Po głębszym obejrzeniu wykroju, stwierdziłam, że można go łatwo przerobić na bluzę z przedłużanym tyłem. Suwak zamiast nap, rezygnacja z paseczka i lekkie skrócenie przodu, tak żeby schodził do tyłu łagodnym łukiem. Przód w najkrótszym miejscu skróciłam o 10 cm. Wykrój już miałyśmy, teraz kolej na materiał. Po wielkim grzebaniu na półce z materiałami, a tak dokładnie to po rozrzuceniu ich na podłodze w dużym pokoju i dokładnym przeanalizowaniu przez moją córkę, wybór pa…

Jeansy i prosta bluzka z dżerseju

Oczywiście nie mogłam się powstrzymać przed uszyciem kolejnych jeansów :). Niestety moja córeczka była chora, co skutecznie ograniczyło ilość czasu wolnego. Zamiar nakręcenia krótkiego filmiku pokazującego jak szyć jeansy muszę więc przełożyć na szycie kolejnych spodni. Obiecałam mężowi, że następne uszyję dla niego, postaram się dotrzymać słowa ;). 
Tak więc na razie mogę Wam tylko pokazać te spodnie, które są już uszyte. Materiał, tak jak na poprzednie spodnie kupiłam w sklepie sklep.supertkaniny.com. Tym razem był to średnio elastyczny jeans niebieski. Szyło się go bardzo fajnie ale gdy je pierwszy raz założyłam miałam wrażenie, że są delikatnie przy małe. Na szczęście się super rozeszły i teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że są idealne :). Materiał wydaje mi się lepszy do szycia jeansów, niż ten sam rodzaj dżinsu, tylko określamy jako bardzo rozciągliwy. Oczywiście mówimy o bardziej klasycznym modelu jeansów. Jeśli ktoś chciałby sobie uszyć rurki, w które się ledwo wbija…