Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2016

Liga Plus Ekstra - publika bije brawo

Śmieje się sama do siebie, a tak dokładnie to do ekranu mojego ukochanego Lenovo Joga :). Powodem tego uśmiechu jest nowa formuła Ligi Plus Ekstra. Ponieważ zawsze bardzo lubiłam ten program, a w szczególności gdy prowadził go duet Twarowski - Smokowski, niedzielne wieczory z reguły zasiadaliśmy razem z mężem na kanapie i oglądaliśmy. Taka nasza mała, rodzinna tradycja. W tą niedzielę byliśmy zaciekawieni zapowiadanymi zmianami i po prostu stęsknieni za dobrym komentarzem sportowym po oglądaniu Polsatu podczas mistrzostw Europy. 
Pomysł studia z publicznością nie bardzo mi się podobał ale postanowiłam się nie uprzedzać. Niestety nie umiałam długo wytrwać w pozytywnym nastawieniu. Po prostu z fajnego, moim zdaniem najlepszego programu o piłce nożnej jaki można oglądać w Polsce, zrobili show. Przez pierwsze pół godziny siedziałam zdrowo zażenowana. Takie ble ble o wszystkim i o niczym. Biedni eksperci siedzący na środku na wysokich stołkach. Wynajęte modelki siedzące na krzesłach w mie…

Nicea

Coś się we mnie ścisnęło w środku i nie chce puścić. Nie umiałam się rano cieszyć nawet przytulasami mojej córeczki. Przed oczami mam ciągle zdjęcie przykrytego ciałka i leżącej obok lalki. Nicea spłynęła krwią. Krwią zupełnie niewinnych, przypadkowych ludzi. Ludzi w różnym wieku, różnych wyznań i narodowości. Śmierć spadła na nich nieoczekiwanie, bestialsko, czasami na oczach bliskich.  Ludzie, którzy za tym stoją warci są wyłącznie potępienia. 
Ale potępienia warci są nie tylko oni. Oczywiście polskie "elity" rzucą od razu temat uchodźców. Bo oczywiście wśród nich są terroryści dokonujący zamachów. Może jakiś promil tych ludzi to zamachowcy, jak na razie jednak największe spustoszenie sieją obywatele Francji i Belgii. Ludzie urodzeni i wychowani w "dobrobycie" Europy. Ludzie, którzy z jakiegoś powodu, nie znajdują sobie miejsca w swoim rodzinnym kraju, radykalizują się i wstępują do ISIS. 
Bogate kraje Europy i Ameryki to totalni hipokryci. Pod oficjalnym hasłem…

Dziewczynka z zapałkami

Moja córeczka poprosiła mnie wieczorem, żebym przed snem poczytała jej bajkę "Dziewczynka z zapałkami". Spytałam się skąd zna tą bajkę. Pani puściła ją dzieciom w przedszkolu podczas odpoczynku. Starałam się wytłumaczyć córeczce, że to jest bardzo smutna bajka, że może lepiej poczytajmy coś weselszego. Wzięłam książkę z bajkami Andersena i powiedziałam jej, ze ten pan napisał wiele innych ciekawych bajek. Ale uparcie chciała przeczytać "Dziewczynkę z zapałkami". Uległam.
Ola słuchała uważnie a później powiedziała: "Mamusiu ta bajka jest piękna, przecież babcia przychodzi, bierze ją na ręce i zabiera tam gdzie obie będą szczęśliwe". Przytaknęłam jej, myśląc, że na tłumaczenie niektórych rzeczy przyjdzie jeszcze czas. Córeczka powiedziała jednak, że chciała posłuchać tej bajki bo chce o niej porozmawiać. I zaczęły się pytania, które sprawiły, że przestałam myśleć, że jest na coś jeszcze za mała. Dlaczego ta dziewczynka nie mogła wrócić do domu i się ogrzać…

Ażurowy błękitny sweter

Mój niebieski sweterek jest już zrobiony. Trochę to trwało, ponieważ jak zwykle robię kilka robótek na drutach i na szydełku w tym samym czasie, ale już jest. Jak zwykle różni się trochę od oryginału ale się udało. Uwielbiam ten moment gdy kończę jakiś sweter. Zajmuje mi to kilka tygodni ale już tego ostatniego dnia, gdy finał jest blisko nie odpuszczam. Mogę siedzieć do 2 w nocy byle tylko go skończyć, zszyć i zobaczyć efekt końcowy.
Sweterek robiło się bardzo prosto. Tak, jakby długi szeroki szal z dwoma otworami na ręce. Później dorabiane i wszywane rękawy. Taki w stylu, weź mnie i zawiń się gdy na dworze plucha a ty masz chwilę dla siebie i swojej ulubionej książki :).
Oryginał wygląda tak:

A oto moje własnoręczne dzieło :):


Ostatnio zauważam, że coraz więcej ludzi, szczególnie pracujących "biurowo", ma potrzebę zrobienia czegoś własnymi rękami. :)

Sędzia kalosz

Wczorajszy finał Mistrzostw Europy w piłce nożnej totalnie wypaczył sędzia idiota. Ja rozumiem, że to Brytyjczyk, rozumiem że w Anglii się akceptuje trochę brutalniejszą grę, rozumiem też, że sędziowanie takiego meczu na szczycie wiąże się z dużym stresem ale to co zaprezentował wczoraj sędzia główny przechodzi moje możliwości akceptacji. 
Najpierw, nie zauważając fauli i agresywnego zachowania na boisku, doprowadził do sytuacji, w której Payet wjechał bez pardonu w kolano Ronaldo. Nie przepadam za tym piłkarzem, jakoś mi on nie leży, ale nienawidzę gdy sędzia decyduje o wyniku gry. Sędzia na boisku powinien być niezauważalny. Po meczu powinniśmy go w ogóle nie pamiętać, to znaczy że dobrze sędziował i nie popsuł widowiska. A ten palant sprawił, że cały mecz można było wracać do jego głupich decyzji. Z czego dwie, nie odgwizdanie faulu na Ronaldo i odgwizdanie ręki Kościelnego, to już kurioza czystej wody. 
Ja rozumiem, że Ronaldo często gwiazdorzy i aktorzy, co daje powód niektórym …

Kapelusiki z bawełny

Moja córeczka wróciła wczoraj z przedszkola z prośbą od swojej koleżanki: „Mamusiu, koniecznie musisz zrobić dla mojej koleżanki taki sam kapelusik jak dla mnie”. Mojej pięciolatce zajęło troszkę czasu zrozumienie, że mama robi na drutach, szydełku i szyje na maszynie tylko dla swojej rodziny. Uwielbiam robić coś sama. Wracam po pracy, ogarniam odrobinę dom, organizujemy coś do zjedzenia i spędzam czas z córeczką. A później gdy ona kładzie się spać ja często sięgam po druty lub szydełko. Ponieważ mam taką wprawę, że robię na drutach w zasadzie bez patrzenia na nie, jest to dla mnie miły dodatek do wieczornego oglądania filmów lub meczy z moim mężem. W zasadzie nad drutami mogę robić wszystko, łącznie z  zadyskutowywaniem się na tematy gospodarcze i finansowe J. Po całym dniu w pracy, zaganianiu, uwielbiam tak usiąść i się kompletnie wyzerować dłubiąc te oczka J.
A jeśli chodzi o kapelusiki na lato dla mojej córeczki, to robi się je naprawdę przyjemnie bo efekt końcowy jest już po 2-3…

Wyczesana wieprzowina

Obydwoje z mężem jesteśmy lekkimi niecierpliwcami i chcieliśmy jak najszybciej wypróbować wolnowar. Na pierwszy ogień poszła czekoladowa wyczesana wieprzowina. Posłużyłam się przepisem z tej strony http://www.chillibite.pl/2016/04/czekoladowy-pulled-pork-wyczesana.html.
I tutaj muszę się na chwilę zatrzymać z opowieściami o pierwszym gotowaniu w wolnowarze. Trafiłam na ten blog kulinarny jakieś 3 miesiące temu i zakochałam się w nim miłością od pierwszego wejrzenia. Oczywiście jak to bywa z miłością od pierwszego wejrzenia, zakochałam się w zdjęciach, opisach i konwencji proponowania muzyki do gotowania. Ale na teorii nie skończyłam, przeszłam do praktyki. I każda rzecz jaką do tej pory przygotowałam z tej strony była wspaniała. Dla mnie i mojego męża hitem były bitki wołowe w sosie piernikowym http://www.chillibite.pl/2015/12/bitki-wolowe-w-sosie-piernikowym.html. Coś genialnego. Również lektura tego bloga zainspirowała mnie do kupienia wolnowara. Wspaniały blog, pisany przez kobiet…

Crock Pot

Od jakiegoś czasu chorowałam na wolnowar. Przerzuciłam mnóstwo stron i zdecydowałam, że powinien być to właśnie wolnowar firmy Crock Pot. Tylko jak zobaczyłam, że taki garnek z podgrzewaczem o pojemności 4,7 l kosztuje 450 zł to jakoś mi się go odechciało. Pogrzebałam trochę w internecie szukając promocji na to urządzenie ale nic w Polsce nie znalazłam. Za to przy okazji wyskoczyły mi oferty sprzedaży tego urządzenia z brytyjskich stron internetowych. I jasny szlak mnie trafił. To urządzenie zamówione na brytyjskim Amazonie kosztuje 47 GBP + 6 funtów za wysyłkę. Łącznie jakieś 310 złotych. 
Nienawidzę czuć się jak murzyn Europy. A tak właśnie się czuje jeśli jakaś firma pozycjonuje produkt w Polsce tak, jakby był z wyższej półki a w Europie Zachodniej jako towar dla wszystkich. Bo przecież 50 funtów dla przeciętnej Brytyjki to tyle co nic a w Polsce 450 zł to już nie jest wydatek, na który każdego stać. Nawet jak ktoś nieźle zarabia to przed wydaniem 450 zł za garnek trochę się zasta…

Radosna twórczość

Moja nowa, cudowna maszyna Janome DXL 603 spisuje się super. Na pierwszy ogień poszło uszycie stroju czerwonego kapturka dla mojej córeczki na zakończenie roku w przedszkolu. Na szczęście w na stronie http://www.przepisnaszycie.pl/recipe-page/przepisy-na-szycie/2016/02/08/str%C3%B3j-czerwonego-kapturka-(peleryna)-przepis-na-ostatki- znalazłam wykrój i dokładne wskazówki jak należy szyć. Wyszedł cudnie.
W weekend wzięłam się natomiast za szycie toreb na wakacje. Materiał leżał już dawno, wybrała go moja córeczka w osiedlowej pasmanterii. Wykrój i wskazówki do szycia znalazłam na stronie http://etiblog.com.pl/torba-na-plaze-szycie-krok-po-kroku-opis-jak-przygotowac-wykroj/.

W niedzielę stwierdziłam, że najwyższy czas się za to szycie wziąć. Wykrój był bardzo prosty, szycie w zasadzie też, poza jedną rzeczą – wszyciem suwaka. Uszyłam torbę do momentu suwaka i powiedziałam do męża, że nie wiem czy teraz iść za ciosem i próbować wszyć suwak czy może lepiej zrobić sobie przerwę i zabrać s…

Recykling

U mojej córeczki w przedszkolu w wakacje nowy projekt. Rodzice przez ostatni miesiąc przynosili zbędne opakowania, puste butelki, kartony, szmatki, resztki wełny. W piątek ciocie razem z dziećmi spakowały wszystkie zabawki i wyniosły je na strych. Od wczoraj dzieciaki bawią się wyłącznie rzeczami, które same zrobią z tych przyniesionych wcześniej zbędnych już w domu rzeczy. 
Od początku ten projekt bardzo mi się podobał. Nie myślałam jednak, że wzbudzi tyle entuzjazmu u dzieci. Ola wróciła wczoraj do domu z własnoręcznie wykonaną lalunią. Taką maleńką jak Calineczka. Miała sukieneczkę z szyfonu i włoski z kawałka koronki z frędzlami. Śliczna. Do domu przywędrowało również siedzonko i łóżeczko dla lali zrobione z pojemnika po maśle :). 
A ile było opowieści o tym jak własnoręcznie wykonywali lale, ile podekscytowania, że można to zrobić samemu i tak jak się chce. Super. Brawo dla pani, która to wymyśliła. 
Dzisiaj gdy zaprowadziła córeczkę do sali dziewczynki robiły już mebelki i domk…

Drops Design

Kiedy szukałam wzoru na sweter, który chciałam zrobić po latach nie robienia na drutach, natrafiłam na stronę z darmowymi wzorami na druty i szydełko http://www.garnstudio.com/ . Co prawda nie wybrałam wtedy żadnego z prezentowanych na stronie swetrów, a jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności znalazłam się na rosyjskiej stronie z wzorami gdzie wstawiony był skan opisu swetra po angielsku. Takie pomieszanie z poplątaniem ale sweter wyszedł super.

Strona Garnstudio zapadła mi jednak w pamięć, a ponieważ przy robieniu pierwszego swetra okazało się, że robienie na drutach sprawia mi wiele frajdy i odstresowuje po całym dniu pracy postanowiłam nie przerywać swojej przygody z drutami. Zresztą moja 5 letnia, trochę zazdrosna o wszystko i wszystkich córeczka bardzo chciała, żebym jej również zrobiła sweterek na drutach. Ponieważ dopiero przypominałam sobie robienie na drutach po latach postanowiłam, że nie będę świata wymyślać od początku tylko posłużę się właśnie gotowym wzorem sweterka z Dro…

Euro 2016

Oglądam dużo piłki nożnej, może nawet trochę za dużo :). Ale wciągnęłam się kiedyś i tak zostało. Staram się obejrzeć wszystkie mecze na Euro, oczywiście nie zawsze się da, moja już pięciolatka ma przecież duże zapotrzebowanie na mamusię :). Ale jak położę ja spać to spokojnie zasiadam przed telewizorem i kibicuję.

Wczoraj kolejny raz przekonałam się, że w piłce poza umiejętnościami technicznymi i stalowymi nerwami potrzebne jest po prostu szczęście. Niestety zabrakło go Kubie Błaszczykowskiemu. Zabrakło tego szczęścia chłopakowi, który dał na tym Euro reprezentacji najwięcej. I gdyby to się stało Milikowi, można by wysyczeć, że stracił tyle dobrych szans na bramkę z gry i jeszcze karnego nie strzelił. Dla Lewego też jakiś przytyk by się znalazł. A tutaj robi to facet, dzięki któremu zaszliśmy na Euro tak daleko. I mimo, że miałam łzy w oczach to pomyślałam sobie "Szacun chłopie, może zabrakło Ci szczęścia na końcu ale byłeś na tych mistrzostwach wielki."