Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

Meksyk

Następny ponury dzień za oknem. Trochę wakacyjnych zdjęć na poprawę humoru.
Wakacje bardzo często spędzałam nie tam gdzie chciałam. Wykupiony tramp po Wenezueli, przewodnik przeczytany od dechy do dechy, przegadany z przyjaciółką każdy aspekt naszego wspólnego wyjazdu. Wracam do domu. Pusto, nie ma siostry i psa. Wyrzucam coś do śmieci a tam cały obiad w koszu. „Coś jest nie tak” pomyślałam. Czekam, mija strasznie dużo czasu, nic. Dzwonię, słyszę w słuchawce zapłakany głos siostry. Jej, do tej pory wspaniały facet powiedział, że to koniec. Sytuacja o tyle kuriozalna, że zwalił się do nas tego samego dnia ze swoimi wszystkimi rzeczami z akademika. Palant chciał sobie jeszcze pomieszkać z nami przez wakacje, ale się wysypał.  Jakim trzeba być totalnym bydlakiem bez klasy. Siostra rycząc wyrzuciła go z mieszkania. Wyglądało to trochę zabawnie, wychodził niosąc wszystko, co kilka godzin temu ledwo dali rade przynieść we dwoje.

Wenezuela w planach a siostra w rozsypce. Mieli razem z fac…

Coś z faceta

Stanowczo mam coś z faceta. I nie chodzi tu oczywiście o zewnętrzne cechy płciowe. Lubię piłkę nożną, szybko podejmuję decyzje, nie czytam kobiecych pism, nie lubię ckliwych filmów a dłuższy niż 2 godzinny pobyt w galerii handlowej muszę później odreagować.

Piątek wieczór, mój mąż po strasznie nerwowym tygodniu w pracy padł. Padł w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nie doczekawszy drugiej połowy meczu Lech Poznań:Podbeskidzie Bielsko-Biała położył się spać.

A ja? Nie sięgam po pilota i nie przestawiam na jakieś babskie granie. Herbata z miodem, zapas chusteczek (ciągle leczę przeziębienie), rozkładam się na kanapie i oglądam dalej. Nie umiem powiedzieć dlaczego ale nie kibicuje Lechowi. Negatywnie na mój obwodowy układ nerwowy działa trener Rumak. I nie chodzi już o to, że Lech jest jakiś nijaki przy tym trenerze ale facet po prostu nie trzyma poziomu. Jego reakcje, komentarze - zostawmy bez komentarza, kto trochę ogląda polską Ekstraklasę wie o co mi chodzi. Skoro nie kibicuje Lechowi …

Trzynastego

nawet w grudniu jest wiosna... Nie jestem przesądna. Wręcz przeciwnie. Uważam trzynastego w piątek za najszczęśliwszy dzień w swoim życiu. Właśnie w ten dzień niespełna 4 lata temu zobaczyłam wymarzone dwie różowe kreseczki na teście ciążowym. Nikt mi nie wmówi, że to pechowy dzień.

Czasami jednak trzynastego, tak samo jak w każdy inny dzień, potrafi zwalić się na Ciebie za dużo. Ja miałam taki dzień właśnie wczoraj. Rano obudził mnie zatkany nos, który nie chciał mi pozwolić na dalsze swobodne oddychanie. Rano to mało powiedziane, czwarta rano. Byłam twarda, można spać nie oddychając przez nos. Niestety moja córeczka była dla mnie równie bezwzględna jak nos, obudziła się i co za tym idzie sprawiła, że ja nie mogłam dłużej spać godzinę później. Buuu, cóż za miły początek dnia, katar, gorączka i pobudka o 5 rano. Nic to twardym trzeba być nie miękkim. I tak siedzę na zwolnieniu na przyziębioną córeczkę, więc łyknę pół apteki i mi przejdzie.

Poranek z chusteczką przy nosie przerwał mi …

Męskie przyjemności

Pamiętam, wiele lat temu po internecie chodził dowcip w stylu co zrobić, aby uszczęśliwić kobietę i mężczyznę. Generalnie można było to uprościć do niekończącej się listy życzeń dla kobiety i dobrego jedzenia i dobrego seksu dla faceta. Uważałam, że to bardzo trafne podsumowanie. Mężczyzna usatysfakcjonowany seksualnie i kulinarnie to mężczyzna szczęśliwy.
Teraz chce mi się z tego śmiać. Mężczyźni to jednak troche bardziej skomplikowane istoty a kobiety... Ostatnio coraz cześciej doceniam dobrą kuchnię, o tym drugim nie wspomnę... Wczoraj wyjechała teściowa, która okupowała nasze mieszkanie przez tydzień. Nie, nie pomyliłam się, nie odleciała na miotle tylko odjechała. To bardzo nieobciążająca kobieta, która twierdzi "Gość jak ryba po trzech dniach zaczyna śmierdzieć". I pilnowała zawsze tego terminu jak mieszkała w Polsce, ponieważ zmieniła miejsce zamieszkania na Londyn zasiedziała się dłużej. I nie byłoby problemu gdyby nie fakt, że dostarczając nam dużo kulinarnego skła…