Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2016

Koszulowa sukienka

Do niektórych projektów dorastam miesiącami. Tak było również z ta koszulową sukienką. Materiał na nią kupiłam razem ze sztruksem na niebieski płaszczyk dla córeczki Sztruksowy płaszczyk w Soho
Tak się nosiłam bo nie byłam do końca przekonana do wykroju tej sukienki. Przemawiało do mnie to, że jest opisana w Burdzie Szycie krok po kroku. Pomyślałam sobie, że przy okazji szycia tej sukienki nauczę się wszywać rękawy, robić kołnierzyk i mankiety. Z drugiej strony jednak te rzeczy mnie trochę przerażały. Jak to się potocznie mówi, łatwo na nich popłynąć :). 
Wykrój zrobiłam przed chorobą. Później dopadł mnie jakiś dziwny wirus, który nie mógł się zdecydować czy ma zaatakować gardło czy zatoki i objawiał się na dodatek strasznym osłabieniem i światłowstrętem :). Nie mogłam robić dokumentnie nic. Pomyślałam sobie w duchu, że tak miało być. Po prostu miałam tej sukienki nie szyć i już :). 
Tak chyba jednak nie było. W piątek już było trochę lepiej i siadłam do maszyny. Na początku nie by…

Historia szarego kotka :)

Od kilku miesięcy miałam ochotę zrobić amigurumi. Kupiłam sobie nawet w Londynie książkę jak robić ami. Nie mogłam się jednak do tego zabrać. Zmotywowały mnie trochę święta. Moja kochana córeczka uwielbia koty. Postanowiłam, że zrobię jej kotka na szydełku. Postanowiłam robić wieczorami, jak pójdzie spać, żeby zrobić jej niespodziankę na gwiazdkę. 
Wybrałam włóczkę Jeans Plus, szydełko, zgodnie z zasadą jeden numer mniejsze niż polecane przez producenta włóczki, czyli 4. I zaczęłam robić. Nie skorzystałam z książki, którą upiłam w Londynie mimo, że był w niej opis kota. Jakoś się bałam. Wolałam pierwszy raz robić z opisu, który będzie dla mnie w 100% zrozumiały. Wybrałam plik z grupy Facebookowej Przytul amigurumi :) "Szara kotka". Wszystko jest tam ładnie opisane, poza tym, że w jednym miejscu jest pomyłka i zamiast oznaczenia zamykania oczek jest oznaczenie dodawania oczek. Ale ponieważ jest podana liczba oczek w każdym rzędzie można łatwo ten błąd wyłapać. 
Udawało mi si…

Czapka dla mamy

Siostra powiedziała mi kilka tygodni temu, że mama chciałaby żeby zrobić jej czapkę. Zaczęłyśmy długą dyskusję przez Facebook jaką najlepiej zrobić czapkę i jaką chustę do tego dorobić. Po dłuższej wymianie wiadomości doszłyśmy do wniosku, że zrobimy jej dwie czapki, że kolor ma być na pewno beżowy, i wybrałyśmy model chusty jaki ja miałam zrobić na szydełku. Tak wszystko zgrabnie sobie omówiłyśmy i zdecydowałyśmy :). Ja wzięłam się za zamawianie włóczek i jak miałam kliknąć kupuj, coś mnie tknęło. Pomyślałam sobie, że może tak spytałabym o zdanie mamę. Nie wiem czemu nie przyszło mi to do głowy wcześniej, powinnam pomyśleć o tym od razu, przecież nawet swoją 5 latkę  pytam zawsze o zdanie zanim jej coś zrobię czy kupię. 
Telefon do mamy. Tak mama chciałaby czapkę, "ok jesteśmy na dobrej drodze", ale tylko ta jedna rzecz pokrywa się z tym co wymyśliłyśmy razem z siostrą :). "Jak to w jakim kolorze córeczko? Szara przecież." - usłyszałam w słuchawce. "No przec…

Leginsy

Kiedyś kolega w pracy zadał mi takie pytanie w ramach dowcipu. Ja planuje, ty planujesz, my planujemy jaki to czas? Teraźniejszy odpowiedziałam zamyślona znad komputera, jakby to było jakieś pytanie z gramatyki :). On parsknął śmiechem i powiedział "Stracony". Pewnie nie wie nawet jak często przypominam sobie ten jego dowcip w różnych sytuacjach. Jestem typem, który wszystko lubi zaplanować i mieć pod kontrolą. 
Na weekend zaplanowałam sobie wyjazd rodzinny na urodziny Marysi i imieniny taty. Czego tam miało nie być. Jaś, Marynia i Ola w sali zabaw, dmuchanie świeczek i wieczorne rozmowy z tatą. Prezenty dla Maryni, Jasia i taty spakowane. Tak chciałam już zobaczyć moją siostrę, czuję że wieki jej nie widziałam. W piątek rano Ola obudziła się z jakimś kaszlem, pomyślałam sobie że z moich planów będą nici. Poszłam do pracy i tak w połowie dnia poczułam, że mnie łupie w kościach. Kichałam raz za razem, trzęsło mnie z zimna. Oho, pomyślałam sobie, dobrze nie jest. I nie było, …

Dwie sukienki w jeansowe róże

Kilka tygodni temu temu kupiłam sobie na mamototo.pl dwa materiały na sukienki. Szyłam cały czas dla Oli i stwierdziłam, że teraz przyszła moja kolej. Materiały nie były, jakby to określiła moja córka, "dziewczynkowe" ale nauczona doświadczeniem zamówiłam po 2 metry, żeby w razie czego starczyło na sukienki dla nas obu. Oczywiście jak Ola już zobaczyła materiały: róże i malwy od razu stwierdziła, że ona też chce sukieneczki. 
Dla siebie wybrałam sukienkę z Burdy 3/2015 model 108 a dla Oli wybraliśmy sukieneczkę z Ottobre 4/2016 taką prostą z reglanowym rękawkiem. Skroiłam je jakiś miesiąc temu albo i dłużej. I jak tylko miałam zamiar zabrać się do szycia mój Lidlowy owerlok odmówił posłuszeństwa. Skrojone sukienki przeleżały cały proces reklamacyjny i poczekały na zakup nowego owerloka Janome 990D. Tak szczerze mówiąc, po tym jak wysiadł mi owerlok z Lidla, zdenerwowałam się, włożyłam je w najdalszy zakątek szafy i w zasadzie udało mi się o nich zapomnieć. Przypomniałam sob…

Z motyką na księżyc - spodnie narciarskie

Niestety czasami zdarza mi się porwać z motyką na księżyc. Jako nastolatka szyłam dość dobrze. Oczywiście można powiedzieć, że z tym jak z jazdą na rowerze, nigdy się nie zapomina. Niestety tak samo jak z jazdą na rowerze wychodzi się z wprawy :). Kilka dni temu wpadłam na pomysł, żeby uszyć córeczce narciarskie spodnie. Ale nie takie do pasa w gumkę tylko z wysokim stanem, suwakiem na przodzie i szelkami. Z pomocą dziewczyn z grupy na Facebook udało mi się nawet znaleźć stronę internetową z wykrojem http://materials.tell4all.ru/polukombinezon/. Wymyśliłam sobie, że wierzchnia warstwa będzie z soft shell a spodnia z polarku. 
Wydrukowałam wykrój na 122 cm, powycinałam, posklejałam i wykroiłam z obydwu materiałów. Pomyślałam sobie, że zewnętrzną warstwę zszyję a w wewnętrznej zostawię niezaszytą pupę, żebym mogła przez tą dziurę wywinąć obie warstwy po zszyciu. Od początku czułam jednak, że wszycie suwaka pomiędzy warstwę polaru i soft shell do łatwych należało nie będzie. Ale poległa…

Historia czapki z warkoczami część druga

Czapka z warkoczami, o której pisałam wam w tym poście Szara czapka w warkocze doczekała się koleżanki, albo kolegi jak kto woli. Moja córka przywłaszczyła sobie tą zrobioną dla Arianka, więc zrobiłam drugą. Tak sobie pomyślałam, że zrobię również dla dzieciaków kominy. Moja córeczka wchodzi w okres, w którym sama chce wszystko wymyślać i decydować o tym jakie mają być rzeczy dla niej. Mimo, że moim zdaniem wygodniejszy byłby wąski komin ona chciała długi i wąski szalik złączony na końcach, żeby mogła wywijać :). Ok, w końcu nie ja będę w tym  chodziła tylko ona. 
Także wczoraj wieczorem byłam już szczęśliwą posiadaczką dwóch czapek, wąskiego komina dla Arianka i szalika dla Oli. Dla rozweselenia kolorów postanowiłam oprócz szarości dołożyć ecru i granat i takie też zrobiłam pompony. Ola nie chciała pomponów, jednak jak rano zobaczyła skończoną czapkę Arianka zmieniła zdanie. Także musiałam zrobić pompony również na czapce Oli i oczywiście powtórzyć zdjęcia. 
Link do wzoru czapki pod…