Przejdź do głównej zawartości

Hit i kit, czyli historia dwóch bluz ;)

Gdy Ola przeglądała ze mną materiały w sklepie internetowym bardzo spodobała jej się dresówka pętelka z wzorem kaszubskim - sprzedajemy tkaniny. Stwierdziłyśmy, że będzie super na wiosenną bluzę. Zamówiłyśmy dresówkę i niebieski dżersej na podszewkę. 

Pomyślałam sobie, że nigdy wcześniej nie szyłam bluzy dresowej zapinanej na zamek z kapturem, więc może lepiej będzie żebym najpierw uszyła ją na próbę z materiału zalegającego mi w szafie. Zalegają tam sobie różne fajne materialiki :). Moja miłośniczka kotów wybrała dresówkę w kotki w okularach. Kupiłam ją kiedyś, urzeczona jej wzorem, lecz po upraniu wydawała mi się szorstka na lewej stronie. Ponieważ była kupiona z myślą o sukieneczce, zaległa na półce. Moja córka ma bardzo wrażliwą skórę i ta lewa strona by ja podrażniała. Bluza miała mieć podszewkę, więc jej szorstkość na lewej stronie nie miała znaczenia. Na podszewkę wybrałyśmy różową dzianinę ściągaczową, którą dostałam kiedyś w gratisie i która zalegała bez przeznaczenia na półce. 

Gdy spojrzałam na materiały, pomyślałam sobie, że może wyjść z tego całkiem ładna bluza. Wybrałam model bluzy z Ottobre 1/2017 (str.14-15), bardzo mi się podobał. Ma taki zamek na skos, pomyślałam, że zrobię go Oli w drugą stronę to będzie jej łatwiej zamykać go lewą rączką. Gdy bluza była już wykrojona i zaczęłam ją powoli spinać szpilkami, moja córeczka powiedziała, że wolałaby, żeby ta bluza nie miała kaptura. No teraz moja panno za późno, wszystko już wykrojone, bez kaptura się nie da. Łzy w oczach. Dowiedziałam się, że bluzy z kapturem są "chłopczykowe" i że ona woli bluzę bez kaptura. Ręce mi opadły, wytłumaczyłam jej, że tą bluzę musimy zrobić z kapturem, następna może być bez. Jakoś ją uspokoiło to, że bluza z materiału w kaszubski wzór będzie bez kaptura. 

Szyło mi się fajnie, oczywiście mimo znajomości angielskiego, zawsze rzeczy z Ottobre szyję na czuja. Rozumiem która część jest która, ile trzeba dołożyć zapasu, co z jakiego materiału wyciąć. Ale jak zaczyna się opis szycia, z reguły wymiękam. Udało się, po drodze jedno czy 2 maleńkie prucia, ale generalnie ok. Bluza wyszła naprawdę ładna. Mój mąż stwierdził nawet, że to najładniejsza rzecz jaką do tej pory uszyłam. Ja bym polemizowała ale rzeczywiście wyszła fajnie i tak "dopracowanie". Aha, koty przy zamku nie schodzą się równo, bo Ola chciała żeby jedne patrzyły na drugie  z góry ;).





Stwierdziłam, że trzeba iść za ciosem i zacząć szyć drugą bluzę. Ola po tym jak Krzysiek zachwycał się bluzą, w tym kapturem, stwierdziła że może nie tak całkiem bez kaptura, może zrobimy odpinany kaptur. Ręce mi opadły. Moje amatorskie szycie i odpinany kaptur to chyba za dużo szczęścia na raz. Przejrzałam Ottobre, odpinane kaptury miały tylko kurteczki. Powiedziałam Oli, że możemy spróbować, ale że nie wiem czy mamie to wyjdzie. W Ottobre 4/2014 był model kurteczki z odpinanym kapturkiem. Pomyślałam, że może wyjść lekko za duża, ale to w sumie dobrze, będzie na dłużej. 

Przeniosłam wykrój na..., haha, na papier do pieczenia z Lidla. Tak, do tej pory kupowałam papier do wykrojów za ciężkie pieniądze. Na jednej z szyjących grup, dziewczyny napisały, że używają do przenoszenia wykroju biały papier do pieczenia z Lidla. Spróbowałam, dla dzieci świetny, dla dorosłych trzeba będzie pewnie sklejać. Nie wiem, napisze jak spróbuje. Znowu jak miałam już wykrojony materiał Ola obudziła się, że może lepiej nie odpinać tego kaptura tylko przyszyć go na stałe. Zdecydowałam jednak, że spróbujemy. Jednak nie miałam jakoś weny do tego szycia. Piękny materiał, a mi jakoś szło po grudzie. Człowiek czasami jakoś wyłączy myślenie. To nie był wykrój dla dresówki. Czasami można uszyć sobie coś z dresówki mimo, że wykrój w oryginale jest dla tkaniny. Ale tym razem to był totalny błąd. Suwak, który szedł po łuku, to czysta męczarnia w dresówce. Na dodatek na górze miała być stójka, do której dopinany był kaptur. Oczywiście podkleiłam fizeliną, zarówno stójkę, dół kaptura jak i miejsce do wszycia zamka, ale dzianina i tak się odkształcała koszmarnie. Po prostu wykrój nie dostosowany do materiału. Bluzę w koty uszyłam w 2 dni, z tą ciągnęło mi się do niedzieli do czwartku. 

Skończyłam ją, ale nie wygląda dobrze. Jak przymierzyłam ją na Olę, żeby wiedzieć czy jest na tyle o,k żeby bawić się z napami ręce mi opadły. Pod szyją jakiś "homont się zrobił" :). Tak mówiła zawsze mojej świętej pamięci babcia jak dekolt był rozciągnięty we wszystkie strony :). Bluza za duża o jakieś 2 rozmiary. Generalnie obraz nędzy i rozpaczy :(. Ola ze smutną minką, stwierdziła, że przecież już nie chciała tego odpinanego kaptura, przecież mówiła żeby go przyszyć na stałe :). Żeby nie było ryku stulecia obiecałam jej, że kupię ten materiał jeszcze raz i uszyję jej taką bluzę jak w kotki. "Tylko dokładnie taką samą mamusiu" usłyszałam. Hmm, gdybyśmy szyły dokładnie taką samą nie byłoby tego klopsa ;). Nic to, następnym razem będę pamiętać, że skądinąd łatwa do szycia dresówka, nie nadaje się do każdego wykroju :). I skoro nie znalazłam nigdzie bluz z dresówki z odpinanym kapturem, to jakiś powód tego musiał być :). 

A tak wygląda nasza porażka :(. Może jednak uda mi się z niej coś wykroić, żeby nie było całkiem na zmarnowanie ;). 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bożonarodzeniowe dekoracje

Uszycie bożonarodzeniowych ozdób na kiermasz do przedszkola mojej córeczki zajęło mi kilka wieczorów. Ola dodawała mi trochę pracy, bo za każdym razem gdy uszyłam coś co jej się spodobało, musiałam szyć taką samą rzecz dla niej :). Było z tym wszystkim trochę pracy ale również cała masa radości i wspólnej zabawy :). Całość udało nam się skończyć w ubiegły weekend i zanieść w poniedziałek do przedszkola. Ozdoby się podobały :). 
Miałam zamiar napisać tutaj kilka wskazówek dla tych, którzy chcieliby uszyć sobie takie ozdoby a robią to po raz pierwszy. Od wtorku jednak trenowałyśmy z Olą grypę żołądkową więc siadam do tego dopiero dziś.
Ozdoby oczywiście możecie zrobić w takich kształtach jak sobie wymarzycie. W internecie można znaleźć dwie metody szycia ozdób choinkowych z materiału. Jedni składają materiał lewą stroną do lewej, zszywają pozostawiając otwór do wypełnienia. Wypełniają i maszyną przyszywają otwór. Później nożyczkami w ząbki przycinają brzegi choinki. Ja robię odwrotnie.…

Kamizelka na drutach – szybki tutorial

Cały czas z utęsknieniem czekam na wiosnę. Tęsknię za słońcem i lekkim ubraniem. W tamtym roku zrobiłam sobie na drutach dwa poncza. Bardzo mi się podobały i nadal mi się podobają. Jednak są dosyć niewygodne w noszeniu na co dzień. Na zdjęciach owszem wyglądają bardzo fajnie. Wystarczy jednak narzucić na ramię torebkę, każda z nas to robi, i już nie wiadomo jak ułożyć ponczo. Postanowiłam więc wydziergać sobie otulacz w postaci kamizelki. Robiłam go z myślą o wiośnie ale można go również nosić na cienkiej puchowej kurtce w mroźne dni.
Otulacz jest bardzo prosty do zrobienia i myślę, że każda początkująca na drutach osoba może taki wydziergać. Poniżej opiszę jak dziergany był mój. Rozmiar S/M. Możecie sobie zerknąć na zdjęcia, jestem dość szczupłą osobą o wzroście 164 cm.






MATERIAŁY:
10 motków włóczki Drops Andes, kolor 0519 ciemny szary Druty na żyłce 80 cm nr 15 Drut do robienia warkoczy
OBJAŚNIENIA:
Ściągacz: 2 oczka prawe, 2 oczka lewe. Dżersej: oczka prawe na prawej stronie robótki, oczka…

Wełniane swetrzysko - tutorial

Przed wami mój pierwszy tutorial w życiu, więc prośba o wyrozumiałość i kreatywne uwagi J. Nie zdawałam sobie sprawy z tego,  ile czasu zajmuje opisanie krok po kroku tego co się zrobiło. Ale udało się. Na pewno, w związku z tym, że jest to pierwszy raz daleko mu do ideału. Jest to nie tylko mój pierwszy tutorial ale również mój pierwszy sweter zrobiony od początku do końca z głowy. Cały opis jest tylko i wyłącznie opisem tego jak zrobiłam swój sweter. Ma on na pewno wiele niedociągnięć i zapalone w boju dziewiarki mogą stwierdzić, że coś można zrobić lepiej. Ale może niektórym początkującym dziewczynom, marzącym o własnoręcznie wykonanym swetrzysku się przyda J. Dla zobrazowania rozmiaru, jestem dość szczupłą osobą wzrostu 164 cm J.



MATERIAŁY:
7 motków (700 g) włóczki Drops Big Fabel, kolor 22 turkus/niebieski 9 motków (900 g) włóczki Drops Andes, kolor 9020 jasnoszary Druty na żyłce 80 cm nr 15 4 guziki o średnicy 4 cm
OBJAŚNIENIA:
Ścieg francuski: oczka prawe na prawej i na lewej s…